Jak odnaleźć historię swojej rodziny i co zrobić, aby nie została zapomniana? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy „Warsztatów dokumentowania historii”, które odbyły się 19 sierpnia 2026 roku w Bibliotece Publicznej w Świętej Katarzynie.
Spotkanie zostało przygotowane przez „Strażniczki lokalnej historii” w ramach realizacji projektu „Korzenie i pamięć – historie rodzin na Ziemiach Odzyskanych”. Operatorem jest Fundacja Sztuki Przygody i Przyjemności ARTS, partnerem Centrum Archiwistyki Społecznej. Sfinansowano Przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich na lata 2021-2030.
W ramach realizacji projektu organizatorzy udowodnili, że historia rodziny nie zawsze znajduje się w internecie. Często kryje się przede wszystkim w starych albumach, dokumentach, wspomnieniach i opowieściach przekazywanych przez najbliższych.
Pomysł na warsztaty zrodził się z potrzeby ocalenia lokalnej historii od zapomnienia. Kilka miesięcy temu trzy bibliotekarki Ewa Solińska, Marta Barszczweska i Teresa Budziar stworzyły grupę nieformalną „Strażniczki lokalnej pamięci”. Ich celem jest zachęcanie mieszkańców gminy Siechnice do odkrywania historii swoich rodzin, dokumentowania jej i przekazywania kolejnym pokoleniom.
– Dzisiaj wiele informacji możemy znaleźć w internecie, ale historii własnej rodziny często tam nie odnajdziemy – podkreślały prowadzące, zachęcając uczestników do rozmów z rodzicami i dziadkami oraz przypominania sobie rodzinnych opowieści.
Organizatorki zwracały uwagę, że przeszłość najlepiej odkrywać poprzez wspomnienia, stare fotografie i dokumenty. Jednym z celów projektu jest również stworzenie cyfrowego archiwum zdjęć i lokalnych historii z wykorzystaniem narzędzi Centrum Archiwistyki Społecznej.
Podczas warsztatów uczestnicy dowiedzieli się także, jak prawidłowo opisywać stare fotografie – na co zwracać uwagę, jak odczytywać informacje z otoczenia widocznego na zdjęciu, jego stanu czy znajdujących się na nim osób i przedmiotów oraz w jaki sposób nadać fotografii właściwy opis.
Nie zabrakło również przykładów historii odnalezionych w rodzinnych archiwach. Jedna z przytoczonych opowieści była zarówno niezwykła, jak i tragiczna. Dotyczyła Tekli Muszyńskiej i rodzinnej historii związanej z mężczyzną, który poprosił kobietę o rękę. Początkowo, przekonana, że propozycja jest żartem, zgodziła się na małżeństwo. Kiedy jednak po wydarzeniach związanych z walkami w Kijowie mężczyzna rzeczywiście chciał ją poślubić, odmówiła, ponieważ nie odwzajemniała jego uczuć. Odrzucony żołnierz miał wówczas zagrozić, że zastrzeli najpierw ją, a następnie siebie.
To tylko jeden z przykładów pokazujących, jak niezwykłe, a czasem dramatyczne historie mogą kryć się w rodzinnej przeszłości.
Warsztaty miały interaktywną formę – uczestnicy mogli dzielić się własnymi doświadczeniami i słuchać opowieści innych. Jedna z uczestniczek przyznała, że dla niej najcenniejszym źródłem wiedzy o rodzinie są stare fotografie oraz wspomnienia rodziców i dziadków. Niestety zachowało się ich niewiele, dlatego zdecydowała się dowiedzieć, gdzie szukać kolejnych informacji i jak właściwie je zabezpieczać.
– Warsztaty zachęciły mnie do poznania historii mojej rodziny. Chcę dowiedzieć się więcej o pradziadku, o którym wiem bardzo niewiele – mówiła jedna z uczestniczek, podkreślając, że spotkanie było dla niej bardzo wartościowe.
To dopiero początek. Kolejne „Warsztaty dokumentowania historii” odbędą się 9 września w Bibliotece Publicznej w Świętej Katarzynie. Uczestnicy poznają następne sposoby poszukiwania informacji o swoich przodkach oraz dokumentowania rodzinnych wspomnień.
Bo każda rodzina ma swoją historię – warto ją poznać, ocalić i przekazać kolejnym pokoleniom.





